Take rate: ile prowizji brać na marketplace i jak jej bronić
Z czego składa się take rate, ile biorą realne platformy i jak policzyć własny sufit prowizji na jednym zamówieniu sprzedawcy.
Take rate to udział platformy w wartości transakcji, liczony ze wszystkich strumieni naraz: prowizji od sprzedaży, opłat za wystawienie, abonamentów sprzedawców, płatnych wyróżnień oraz marży na płatnościach i logistyce. Publiczne raporty pokazują rozrzut od około 12 procent GMV w dużym marketplace produktowym do blisko 28 procent w usługowym. Twojej liczby w tym rozrzucie jednak nie ma, bo wyznaczają ją dwie inne wielkości: marża kontrybucyjna sprzedawcy i koszt, jaki poniósłby, zdobywając to samo zamówienie bez Ciebie.
Kluczowe wnioski
- Take rate to suma wszystkich strumieni, nie sama prowizja. Allegro raportuje 12,26 procent GMV w Polsce za IV kwartał 2025, Etsy 24,2 procent za cały 2025 rok, Fiverr 27,7 procent, przy czym każda z tych liczb obejmuje inny zestaw opłat.
- Sufit prowizji wyznacza marża kontrybucyjna sprzedawcy i koszt zdobycia tego samego zamówienia poza platformą, a nie średnia z rynku. Jeśli sprzedawca kupi ten popyt taniej gdzie indziej, benchmark przestaje mieć znaczenie.
- Dojrzałe platformy podnoszą take rate warstwami, a nie procentem: rosną reklama, logistyka i finansowanie, a prowizja bazowa stoi. U Allegro sama reklama to 2,2 procent GMV i rośnie szybciej niż GMV.
- Ryzyko ominięcia platformy rośnie razem z zaufaniem, które sam budujesz. Skuteczniejsza od zakazów w regulaminie jest malejąca prowizja przy transakcjach powtarzalnych i usługi, których nie da się odtworzyć poza platformą.
Poniżej pięć rzeczy po kolei: z czego składa się take rate, jakie poziomy potwierdzają raporty i cenniki operatorów, jak policzyć własny sufit na jednym zamówieniu, po czym poznasz, że prowizja jest ustawiona źle, i co zrobić z ryzykiem, że sprzedawca z kupującym dogadają się poza platformą. Każdą liczbę podajemy ze źródłem i datą, bo cenniki zmieniają się w trakcie roku.
Z czego naprawdę składa się take rate
Operatorzy projektujący monetyzację od zera myślą zwykle o jednej liczbie: procencie od transakcji. Dojrzałe platformy pobierają wartość w kilku warstwach naraz, a każda z nich ma inną wrażliwość cenową i inny moment, w którym sprzedawca ją odczuwa.
- Prowizja od transakcji: procent od wartości zamówienia, najczęściej różny per kategoria, bo różne kategorie mają różne marże.
- Opłaty za listing i abonamenty sprzedawców: stała kwota za wystawienie albo miesięczny dostęp. Płacone niezależnie od sprzedaży, więc odsiewają sprzedawców przypadkowych, ale odstraszają tych, którzy dopiero testują kanał.
- Marża na płatnościach: różnica między tym, co pobierasz za obsługę płatności, a tym, co płacisz dostawcy. Cennik Stripe dla Polski to 1,5 procent plus 1 zł przy kartach z EOG i 3,25 procent plus 1 zł przy kartach spoza EOG (stan na 7 sierpnia 2026), więc marża zaczyna się dopiero powyżej tych stawek.
- Płatne wyróżnienia i reklama: sprzedawca kupuje widoczność w popycie, który i tak już wygenerowałeś. Zwykle najszybciej rosnąca warstwa.
- Usługi: logistyka, magazyn, zwroty, finansowanie. Formalnie osobny produkt, w rachunku sprzedawcy nieodróżnialny od prowizji.
Rozróżnienie, które ratuje rozmowy ze sprzedawcami: prowizja bazowa to Twój cennik, a take rate to rachunek, który sprzedawca widzi na koniec miesiąca. Negocjuje pierwszą liczbę, ale decyzję o kanale podejmuje na podstawie drugiej.
Ile biorą inni: liczby z raportów i cenników
Poniższe wartości pochodzą z raportów spółek i publicznych cenników. Podajemy je nie po to, żeby je skopiować, tylko żeby pokazać skalę rozrzutu i to, jak bardzo różnią się definicje. Take rate raportowany przez spółkę giełdową obejmuje zwykle całą monetyzację, a stawka z cennika tylko jedną warstwę.
| Platforma i model | Co składa się na rachunek | Poziom (stan na 7 sierpnia 2026) |
|---|---|---|
| Allegro, produktowy, Polska | Prowizja, reklama, usługi logistyczne i finansowe | 12,26 procent GMV take rate w Polsce w IV kw. 2025 (+0,25 pp rdr); sama reklama to 2,2 procent GMV |
| Etsy, produktowy, globalny | Opłata za wystawienie, prowizja, płatności, reklama on-site | 24,2 procent przychodu do GMS za 2025 rok; 24,5 procent w IV kwartale |
| Amazon, produktowy, globalny | Prowizja kategorialna, abonament, logistyka i reklama osobno | Prowizja zwykle 8-15 procent (minimum 0,30 USD), plan Professional 39,99 USD miesięcznie |
| Fiverr, usługowy | Prowizja od sprzedawcy i opłata kupującego | 27,7 procent take rate marketplace za 2025 rok (+10 punktów bazowych rdr) |
| Upwork, usługowy | Prowizja od wykonawcy i opłaty klienta | 683 mln USD przychodu marketplace przy 4,03 mld USD GSV za 2025 rok, czyli około 17 procent |
| Airbnb, usługowy | Opłata gospodarza i opłata gościa albo model host-only | 3 procent od gospodarza plus 14,1-16,5 procent od gościa; w modelu host-only zwykle 15,5 procent |
| Faire, hurt B2B | Prowizja od zamówienia i opłata za pozyskanie klienta | 15 procent od zamówień powtórnych, 25 procent od pierwszego zamówienia nowego klienta, 0 procent w Faire Direct |
Źródła: prezentacja wyników Allegro za IV kw. 2025, komunikaty roczne Etsy, Fiverr i Upwork za 2025 rok, cennik sell.amazon.com, centrum pomocy Airbnb i Faire. Liczby obejmują różne zestawy opłat, więc nie są porównywalne wprost.
Trzy zastrzeżenia do tej tabeli. Po pierwsze, każdy operator liczy inaczej: Etsy dzieli przychód przez GMS, Fiverr przychód marketplace przez GMV, Allegro raportuje take rate osobno dla Polski. Po drugie, stawki z cenników nie zawierają kosztów, które i tak obciążają sprzedawcę, na przykład logistyki. Po trzecie, to są liczby platform po latach pracy nad płynnością, a nie punkt startowy dla nowej.
Skalę tej różnicy dobrze pokazuje szacunek Marketplace Pulse z 13 lutego 2023 roku: typowy sprzedawca FBA oddaje Amazonowi ponad połowę przychodu, licząc 15 procent prowizji, 20-35 procent kosztów logistyki i do 15 procent reklamy. To analiza na próbce rachunków sprzedawców, a nie dane Amazona, więc traktuj ją jako rząd wielkości. Wniosek jest jednak trwały: prowizja bazowa bywa mniejszą częścią rachunku niż to, co dokłada się do niej później.
Marketplace B2B: tu benchmarku nie ma
Dla platform B2B nie znaleźliśmy publicznych, porównywalnych danych o take rate. Spółki z tego segmentu nie raportują go w tej formie, a zestawienia krążące po sieci nie podają ani metodyki, ani próby. Twarde są tylko cenniki konkretnych operatorów, jak Faire. Jeśli ktoś podaje Ci średnią prowizję dla B2B, poproś o źródło, zanim oprzesz na niej model.
W praktyce logika cen w marketplace’ie B2B i tak jest bliższa cennikom kontraktowym niż jednej stawce dla wszystkich: inne wolumeny, inne terminy płatności, inne warunki per kontrahent. Prowizja liniowa w hurcie zwykle oznacza, że największym klientom sprzedajesz najdrożej, czyli dokładnie odwrotnie, niż działa ten rynek.
Dlaczego benchmark nie jest odpowiedzią
Średnia rynkowa nic nie mówi o Twojej kategorii. Przy koszyku 80 zł prowizja 15 procent to 12 zł, czyli mniej niż koszt obsługi jednego sporu. Przy koszyku 4000 zł ta sama stawka to 600 zł i sprzedawca policzy, ile kosztowałoby go zdobycie tego klienta samodzielnie. Ta sama liczba, dwa różne światy.
Jak policzyć własny take rate: sufit wyznacza sprzedawca
Metoda, którą stosujemy przy projektowaniu monetyzacji, zaczyna się nie od Twojego planu przychodów, tylko od rachunku jednego zamówienia u typowego sprzedawcy. Bez tej liczby cennik jest życzeniem.
- Krok 1. Policz marżę kontrybucyjną sprzedawcy na jednym zamówieniu: wartość zamówienia minus koszt towaru, pakowanie, wysyłka po jego stronie i rezerwa na zwroty.
- Krok 2. Odejmij zysk, poniżej którego sprzedawca nie zejdzie. To, co zostaje, jest sufitem teoretycznym: maksimum, jakie kanał mógłby zabrać.
- Krok 3. Wyceń alternatywę: ile kosztuje sprzedawcę to samo zamówienie zdobyte bez Ciebie, licząc reklamę, płatności i obsługę własnego sklepu.
- Krok 4. Weź niższą z dwóch liczb. Sufitem realnym jest alternatywa, nie marża. Prowizja wyższa od alternatywy działa tylko tak długo, jak długo sprzedawca nie umie jej uruchomić.
- Krok 5. Odejmij własne koszty zmienne: płatności, spory, obsługę, moderację. Dopiero reszta jest wkładem na pokrycie kosztów stałych platformy.
| Pozycja rachunku | Kwota | Uwaga |
|---|---|---|
| Wartość zamówienia | 200 zł | Typowy koszyk w kategorii |
| Koszt towaru | 110 zł | 55 procent wartości |
| Pakowanie i wysyłka po stronie sprzedawcy | 15 zł | Część pokrywa kupujący |
| Rezerwa na zwroty i reklamacje | 6 zł | 3 procent wartości |
| Marża kontrybucyjna przed kanałem | 69 zł | 34,5 procent wartości |
| Zysk, poniżej którego sprzedawca nie zejdzie | 20 zł | 10 procent wartości |
| Sufit teoretyczny na kanał | 49 zł | 24,5 procent wartości |
| Koszt alternatywy: reklama i płatności we własnym sklepie | 39 zł | 19,5 procent wartości |
| Sufit realny | 39 zł | Niższa z dwóch liczb |
Przykład hipotetyczny, nie dane klienta. Podstaw własne wartości; mechanika zostaje ta sama.
W tym przykładzie sufit teoretyczny wynosi 24,5 procent, ale realny jest o pięć punktów niżej, bo tyle kosztuje sprzedawcę alternatywa. Po Twojej stronie z tych 39 zł trzeba jeszcze odjąć płatności (przy stawce 1,5 procent plus 1 zł to około 4 zł) oraz obsługę sporów i wsparcie. Wkład na koszty stałe platformy jest więc wyraźnie mniejszy niż nominalny take rate.
Warto sprawdzić, ile naprawdę kosztuje ta alternatywa, bo sprzedawcy często ją zaniżają, pomijając utrzymanie i pracę zespołu. Rozkład kosztów własnego sklepu wygląda inaczej niż rachunek za kanał: wysoki na starcie i płaski potem, zamiast procentu od każdej sprzedaży.
Reguła kciuka: take rate liczony all-in musi być niższy niż koszt zdobycia tego samego zamówienia poza platformą, a różnica między tymi liczbami to Twoja realna przewaga. Gdy różnica spada do zera, sprzedawca zostaje wyłącznie z wygody, a wygoda kończy się przy pierwszej podwyżce.
Po czym poznasz, że prowizja jest ustawiona źle
Model nie powie Ci, że pomyliłeś się o trzy punkty procentowe. Powie to zachowanie sprzedawców, tylko z opóźnieniem, więc warto wiedzieć, czego szukać w danych, zanim odbije się to na GMV.
Sygnały, że prowizja jest za wysoka
- Ucieczka po pierwszej transakcji: rośnie udział par sprzedawca i kupujący, które kontaktują się raz i nie wracają na platformę.
- Selekcja asortymentu: najlepsi sprzedawcy wystawiają u Ciebie produkty o niskiej rotacji, a bestsellery trzymają w tańszych kanałach.
- Ceny wyższe niż u źródła: sprzedawcy doliczają prowizję do ceny, kupujący porównuje i wychodzi. Wtedy Twoja prowizja psuje Twoją konkurencyjność.
- Zerowa adopcja płatnych dodatków: jeśli stawka bazowa już boli, nikt nie dokupi reklamy ani wyższego pakietu.
- Rozmowa zaczyna się od rabatu: nowi sprzedawcy negocjują stawkę, zanim zapytają o zakres współpracy.
Sygnały, że prowizja jest za niska
- Podwyżka przechodzi bez echa: zmiana cennika nie wywołuje ani jednej rozmowy i nie widać odpływu sprzedawców.
- Wysoka adopcja wyróżnień: sprzedawcy chętnie dopłacają za widoczność, czyli wyceniają Twój popyt wyżej niż Ty.
- Ujemna kontrybucja na zamówieniu: koszt pozyskania kupującego i obsługi transakcji przewyższa to, co z niej zostaje, a nie masz ścieżki dojścia do plusa.
- Oszczędzasz na zaufaniu: nie stać Cię na moderację, kontrolę jakości i obsługę sporów, czyli na to, co odróżnia platformę od katalogu ogłoszeń.
Dlaczego take rate rośnie i jak podnosić go bez buntu
Dojrzałe platformy podnoszą take rate niemal co roku, ale rzadko przez podbicie prowizji bazowej. Allegro raportuje take rate dla Polski na poziomie 12,26 procent GMV w czwartym kwartale 2025 roku, o 0,25 punktu procentowego więcej rok do roku, przy czym sama reklama odpowiada za 2,2 procent GMV i rośnie szybciej niż sprzedaż. Etsy zamknął 2025 rok wskaźnikiem 24,2 procent i wzrost przychodu przypisuje przede wszystkim reklamie on-site. Fiverr podniósł take rate marketplace o 10 punktów bazowych, do 27,7 procent.
Wniosek z tych trzech przypadków jest praktyczny: take rate rośnie warstwami, a nie procentem. Nowa warstwa jest opcjonalna, więc sprzedawca sam decyduje, czy za nią zapłaci, i widzi, za co płaci. Podniesienie prowizji bazowej dotyka wszystkich naraz, w tym tych, którzy z nowej wartości nie korzystają, i to oni robią najwięcej hałasu.
Zanim podniesiesz: cztery rzeczy do zrobienia
- Uprzedź w terminie: unijne rozporządzenie P2B (2019/1150) wymaga powiadomienia sprzedawców o zmianie warunków co najmniej 15 dni wcześniej, a dłużej, gdy zmiana wymaga od nich dostosowań technicznych. To minimum prawne, nie standard relacji.
- Powiąż podwyżkę z nową wartością: wyższa stawka wchodzi razem z czymś, czego wcześniej nie było, na przykład ochroną płatności, szybszą wypłatą albo nowym rynkiem.
- Chroń najlepszych: próg wolumenowy albo utrzymanie starych warunków dla sprzedawców, którzy budowali płynność, kosztuje mniej niż ich odejście.
- Przetestuj na segmencie: jedna kategoria, jeden rynek, jasne kryterium sukcesu i data decyzji, zamiast zmiany dla wszystkich naraz.
Razem z podwyżką sprzedawca powinien dostać liczby po swojej stronie. Ten, kto liczy marżę, a nie przychód, oceni Twój kanał tak, jak ocenia reklamę, i wtedy rozmowa przestaje być licytacją procentów. Tej zmiany optyki dotyczy nasz tekst o POAS zamiast ROAS.
Jak bronić prowizji: pokaż rachunek, nie argumenty
Prowizji nie broni się opowieścią o wartości platformy, tylko rachunkiem, który sprzedawca może porównać z alternatywą. Za swój take rate kupuje pięć rzeczy:
- Popyt: kupujących, których nie musiał pozyskiwać. Zwykle najdroższa pozycja i najtrudniejsza do odtworzenia samodzielnie.
- Płatności i ryzyko: rozliczenia, zwroty, obciążenia zwrotne, spory, płynność między sprzedażą a wypłatą.
- Zaufanie kupującego: ochronę zamówienia, moderację i oceny. Nowy sprzedawca sprzedaje pod Twoją marką, zanim zbuduje własną.
- Logistykę i operacje: jeśli je oferujesz, wchodzą do rachunku z ceną rynkową jako punktem odniesienia.
- Marketing: ruch z kampanii, newslettera, wyszukiwarek i odpowiedzi generowanych przez systemy AI.
Pierwsza pozycja jest najdroższa również dla Ciebie, bo popyt na starcie trzeba stworzyć ręcznie, zanim zadziała efekt sieciowy. Piszemy o tym w tekście o zimnym starcie marketplace i to jest ta część rachunku, którą sprzedawca dostaje gotową, wchodząc na działającą platformę.
Najskuteczniejsza obrona jest produktowa, nie handlowa: panel sprzedawcy pokazujący jego własny rachunek. Ilu nowych kupujących dostał w tym miesiącu, ilu z nich wróciło, ile wyświetleń dała mu platforma, ile sporów obsłużyła za niego i ile kosztowałaby go ta sama sprzedaż kupiona w reklamie. Operator, który nie umie pokazać tych liczb, broni prowizji słowami.
Disintermediation: gdy transakcja ucieka poza platformę
Disintermediation, czyli ominięcie pośrednika, to sytuacja, w której sprzedawca i kupujący poznają się u Ciebie, a rozliczają bez Ciebie. Paradoks polega na tym, że im lepiej wykonujesz swoją pracę, tym większe jest to ryzyko. Badanie Grace Gu i Fenga Zhu na danych marketplace freelancerskiego (Management Science, 2021) pokazało, że budowanie zaufania między stronami zwiększa liczbę transakcji poza platformą, a przy odpowiednio wysokim poziomie zaufania efekt ten kompensuje korzyści z lepszego dopasowania.
Gdzie ryzyko jest największe
- Transakcje powtarzalne: ta sama para wraca do siebie co miesiąc, a po drugim razie platforma nie dodaje już dopasowania.
- Wysoka wartość jednostkowa: przy zamówieniu za 20 tysięcy złotych prowizja 10 procent to kwota, o której warto rozmawiać.
- Usługi i długie relacje: bezpośredni kontakt jest naturalną częścią realizacji, więc trudno go ograniczyć.
- Znikanie po transakcji: jeśli po zapłacie platforma nie uczestniczy w procesie, nie ma czego bronić.
Co realnie działa
Zakaz w regulaminie jest najsłabszym narzędziem: trudno go egzekwować i psuje relację. Działa ekonomia i produkt. Najczystszy przykład to malejąca prowizja przy powtarzalności: Faire pobiera 15 procent od zamówień powtórnych z marketplace i 0 procent od zamówień od klientów, których marka przyprowadziła sama (stan na 7 sierpnia 2026). Platforma bierze zapłatę za dopasowanie, a nie za samą obecność.
Druga dźwignia to wiązanie wartości z transakcją zawartą u Ciebie: ochrona kupującego, terminy płatności i finansowanie, rozliczenia i faktury, logistyka, historia współpracy, oceny, obsługa sporów. Trzecia to pomiar. Zamówienia testowe o minimalnej wartości, anulowania tuż po nawiązaniu kontaktu i spadek powtórnych zakupów w parach, które kiedyś były aktywne, pojawiają się w danych wcześniej niż spadek GMV.
Wniosek praktyczny: jeśli ucieczka poza platformę rośnie, sprawdź najpierw, za co pobierasz prowizję. Za dopasowanie płaci się raz, za usługi płaci się co miesiąc. Pełna stawka od pary, która zna się od roku, jest zaproszeniem do ominięcia Cię.
Take rate to decyzja produktowa, nie tylko cenowa
Model prowizyjny wygląda na decyzję finansową, a zamienia się w listę wymagań: rozliczenia wielosprzedawcowe, podział płatności, wypłaty i faktury, stawki per kategoria i per segment, panel z rachunkiem wartości, obsługa sporów i zwrotów, dane do reklamy. Tak wygląda zakres, który opisujemy na stronie budowy marketplace’u multi-vendor. Zmiana modelu po starcie jest zmianą w rozliczeniach, a te modyfikuje się najtrudniej, gdy przez platformę płyną już cudze pieniądze. Rosnący wolumen dokłada swoje, o czym piszemy w tekście o tym, co się psuje przy dziesięciokrotnym wzroście ruchu.
W Seedlight model take rate ustalamy przy budowie platformy marketplace już na etapie Blueprintu frameworku BEAM, razem z rachunkiem jednostkowym sprzedawcy, a rozliczenia budujemy dopiero potem, w fazie Engineering. Kolejność nie jest kosmetyczna: cennik zapisany w architekturze rozliczeń jest tani do zmiany, a doklejony po starcie kosztuje jak migracja. Drugą stronę tego rachunku, czyli koszt kanału widziany oczami sprzedawcy, prowadzi nasza siostrzana agencja Amazonway w usłudze startu na marketplace.
Uczciwe zastrzeżenie na koniec: jednej dobrej stawki nie ma i nikt jej nie zna przed policzeniem Twojej kategorii. Znana jest natomiast kolejność pytań, a pierwsze z nich dotyczy sprzedawcy, nie Twojego planu przychodów.
FAQ
Ile powinna wynosić prowizja na nowym marketplace?
Nie ma jednej poprawnej stawki. Punkt startowy wyznacza rachunek jednego zamówienia u typowego sprzedawcy: marża kontrybucyjna minus zysk, poniżej którego nie zejdzie, porównana z kosztem zdobycia tego samego zamówienia poza platformą. Dla porównania, dojrzałe platformy raportują take rate od około 12 do blisko 28 procent, ale to liczby po latach budowania płynności.
Czym różni się take rate od prowizji od transakcji?
Prowizja to jedna pozycja cennika, take rate to udział platformy w całej wartości transakcji: prowizja plus opłaty za wystawienie, abonamenty, marża na płatnościach, reklama i usługi. Sprzedawca negocjuje prowizję, ale decyzję o kanale podejmuje na podstawie take rate, bo to jego realny koszt.
Jak podnieść prowizję bez utraty sprzedawców?
Najczęściej nie przez podbicie stawki bazowej, tylko przez dodanie opcjonalnej warstwy: reklamy, logistyki, szybszej wypłaty. Jeśli podnosisz stawkę bazową, unijne rozporządzenie P2B (2019/1150) wymaga powiadomienia z co najmniej 15-dniowym wyprzedzeniem, a dłużej, gdy zmiana wymaga dostosowań technicznych. Warto też chronić sprzedawców, którzy zbudowali płynność, i testować zmianę na jednym segmencie.
Jak ograniczyć ryzyko, że sprzedawca i kupujący ominą platformę?
Skuteczniejsza od zakazu w regulaminie jest ekonomia: niższa prowizja przy transakcjach powtarzalnych (Faire pobiera 0 procent od klientów przyprowadzonych przez markę) oraz usługi, których poza platformą nie da się odtworzyć, jak ochrona płatności, finansowanie, rozliczenia i obsługa sporów. Do tego pomiar sygnałów: zamówienia testowe, anulowania po kontakcie, spadek powtórnych zakupów w parach.
Jakie take rate mają marketplace B2B?
Nie ma publicznych, porównywalnych benchmarków dla B2B: spółki nie raportują tego wskaźnika w tej formie, a zestawienia branżowe zwykle nie podają metodyki. Dostępne są tylko cenniki konkretnych operatorów, na przykład Faire, który pobiera 15 procent od zamówień powtórnych i 25 procent od pierwszego zamówienia nowego klienta. Model dla B2B lepiej budować na własnym rachunku jednostkowym niż na średniej z nieznanego źródła.
Dziennik
Współzałożyciel Seedlight · założyciel Amazonway, sprzedaż marketplace
Newsletter
Dziennik prosto na skrzynkę
Nowe wpisy i wnioski z realnych wdrożeń, co jakiś czas. Zero spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.